Poradnik młodego cukiernika- od czego zacząć tworząc cukiernię

Pierwszy musi być oczywiście pomysł na biznes, a pomysł opiera się zawsze na  naszej pasji, obserwacji, chęci zmiany, czy pragnieniu bycia na swoim. Wielu specjalistów twierdzi, że w tym segmencie ryzyko niepowodzenia jest nikłe, no ale ryzyko w biznesie jest zawsze, można go zmniejszyć, ale nigdy nie da się go zlikwidować. Ten kto nie potrafi pracować nie z gwarancją przyszłego  sukcesu, ale tylko z jego nadzieją, nie powinien brać się za biznes nie tylko w branży cukierniczej, ale w każdej innej też.

Nie każdy musi być cukiernikiem, czy piekarzem, żeby dobrze prowadzić taki biznes, ale jednak minimum wiedzy o pieczeniu i gotowaniu się przydaje. Oczywiście można zatrudnić doskonałych fachowców, ale jest mnóstwo sytuacji, kiedy to nie wystarczy. Dobrzy fachowcy, rzetelni pracownicy, to połowa sukcesu. W tej branży najbardziej liczy się jakość i oryginalność, więc lepiej zawczasu mieć pewność, że nie będzie z tym problemu.

Kiedy mniej więcej będziemy wiedzieli o jaką cukiernię nam chodzi, do jakiego klienta chcemy ją skierować i kto będzie grał pierwsze skrzypce w wykonywaniu pyszności, trzeba rozglądać się za dobrą lokalizacją. Dobra lokalizacja to może być bardzo droga galeria  handlowa, albo też osiedlowy sklepik, ale w miejscu często uczęszczanym, najlepiej blisko komunikacji miejskiej, czy innych sklepów. Najważniejsze żeby ludzie przyzwyczaili się do miejsca, poznali i polubili smaki naszej cukierni i chcieli tam wracać. Lokal nie musi być duży, ale powinien mieć zaplecze, dostęp do wszystkich mediów i oczywiście  musi  spełniać określone prawem wymagania. Przede wszystkim konieczne jest uzyskanie zgody Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, czyli popularnego sanepidu. Najlepiej jeszcze na wczesnym etapie planowania naszego biznesu wybrać się do sanepidu z listą konkretnych pytań dotyczących wymogów sanitarnych  zarówno przy przygotowaniu  i przechowywaniu wyrobów, jak i wymagań lokalowych. Lepiej wybierać lokal mając w głowie te wymagania, bo od razu będzie wiadomo, czy lokal się nadaje i ewentualnie w jaki sposób można go przebudować, remontować, aby spełniał wymagania. 

Trzeba też wiedzieć, że jeśli chcemy zatrudnić pracowników, co jest raczej oczywiste, musimy zgłosić firmę do Państwowej Inspekcji Pracy( termin to trzydzieści dni od momentu rozpoczęcia działalności )  i do sanepidu ( termin to czternaście dni od daty zgłoszenia działalności) .

Kiedy mniej więcej będziemy ogarniać temat i ludzie oraz lokal będą już zaklepane możemy formalnie zgłosić działalność do urzędu i rozpocząć oficjalnie nasz biznes. Zdecydowaną większość formalności można dziś załatwić przez internet, no może prócz kąta bankowego, które jest obowiązkowe.

Cóż pozostaje taki drobiazg jak finansowanie. W większości wypadków potrzebne jest finansowanie z zewnątrz, czyli konieczność kredytowania. Idealna sytuacja jest taka, że wykorzystujemy swoje oszczędności i ewentualnie pożyczki od rodziny i przyjaciół, ale prawda jest taka, że wcześniej czy później lądujemy z kredytem. Jeśli to możliwe, to dopóki w  tak zwanym praniu nie sprawdzimy naszego biznesu, starajmy się  nie zadłużać się na taką sumę, której nie będziemy w stanie spłacić z innych dochodów niż cukiernia.